... - Co ?
- Na dzielnicy, tak nazywam to miejsce, moje miejsce - powiedziałem stanowczo.
- Oj, przepraszam, iż wkroczyłam na Twoje terytorium, ale nie wiedziałem, że ktoś tu jest.
- Nie dziwię się, to totalne odludzie, ale to i lepiej, przynajmniej jest bezpiecznie.. A może..
- Mrraaww - pomruczała przez chwilę wpatrując się błagającym wzrokiem..
- Może zostaniesz tutaj, u mnie. ,,Dzielnica'' jest spora, więc dla każdego kota znajdzie się miejsce - powiedziałem zapraszająco.
- Naprawdę mogę ? - zapytała cicho.
- Oczywiście, każdy jest mile widziany, moja łapa pomaga każdemu, zaopiekuję się każdym kotem, który tutaj trafi..
- Dziękuję, naprawdę dziękuję. Jesteś miły, wiesz ?
- Ech, nie musisz mi prawić komplementów.
- Aha, okej, to nawet dobrze - zamruczała pod nosem..
W czasie gdy tak zmierzałem do domu, by pokazać 'nowej' Dzielnicę (nasz rewir) napotkaliśmy biało-czarną, czarno-białą kotkę.
- Hej, skąd się tu wzięłaś ? Zapytałem..
___________________________
Proszę o dokończenie Zazę.
Pozdrawiam Shadow..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz